Co jakiś czas organizują nam MEGA nudne spotkania. Tylko 3-4 godziny pierdolenia o wynikach jakichś-tam-wskaźników, które dla deweloperów, architektów i innych ściśle technicznych ludzi są super nieinteresujące. Dla mnie takie meetingi oznaczają doskonalenie umiejętności walki ze snem oraz technik sprawiania wrażenia bycia zainteresowanym. Wykresy, słupki, wzory do wyliczania wskaźników - słucha się tego 3 godziny a potem wraca do pracy zapominając co to było i po co, bo tak naprawdę wpływu na pracę nie ma to żadnego. Może niektórych jara info że wskaźnik X w porównaniu z rokiem ubiegłym wzrósł o 0.01% - ale nie mnie. Dodatkowo nie ma znaczenia to, że jestem zawalony robotą - project-managerowie dzwonią i domagają się rzeczy "na wczoraj", ale oczywiście - siedzenie na takiej stypie jest ważniejsze. A nudniejsze jest chyba tylko "Nad Niemnem" Orzeszkowej.
piątek, 14 marca 2008
Zamęczanie ludzi mających lepsze rzeczy do roboty
Autor:
resource
o
22:17
Etykiety: fun to do business, recognise performances
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz