Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recognise performances. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recognise performances. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 czerwca 2008

Kreatywność stanowiska

Oczywiście każdy kandydat do pracy jest MEGA kreatywny, MEGA dynamiczny oraz chcący się rozwijać ;) Jak to jest później okazuje się w tzw. praniu. Jednak, nie wszystkie stanowiska wymagają tego typu cech. Przykład - stanowisko supportowe. Ja akurat nie wyobrażam sobie rutynowej i niekreatywnej pracy, ale pracują ze mną supportowcy - dzięki temu wiem czego na pewno w życiu robić nie chcę. Support aplikacji jest to zajęcie typu odebrać telefon, wpisać do naszego wewnętrznego systemiku problem w formie taska, następnie problem rozwiązać. 90% problemów powtarza się cały czas. Zła kwota na raporcie, zły wydruk, zła nazwa kontrahenta. Prawie wszystkie błędy mają swoje źródło pomiędzy krzesłem a klawiaturą użytkownika aplikacji. No i tak supportowiec loguje się do aplikacji, ręcznie w bazie danych poprawia i jest okejowo. Brzmi nieźle? Jak cały dzień siedzę i słyszę: "Marcin weź obsłuż tego taska dla Hiszpanii", "Jacek wpisz do dżej-bi-esa nową kwotę", "Jarek raport się na szwajcarii w kej-ejcz-si nie drukuje" oraz różne tłumaczenia przez telefon żeby goster włożył papier do drukarki to zacznie się drukować - to cieszę się że nie muszę takich rzeczy w pracy robić.

piątek, 14 marca 2008

Zamęczanie ludzi mających lepsze rzeczy do roboty

Co jakiś czas organizują nam MEGA nudne spotkania. Tylko 3-4 godziny pierdolenia o wynikach jakichś-tam-wskaźników, które dla deweloperów, architektów i innych ściśle technicznych ludzi są super nieinteresujące. Dla mnie takie meetingi oznaczają doskonalenie umiejętności walki ze snem oraz technik sprawiania wrażenia bycia zainteresowanym. Wykresy, słupki, wzory do wyliczania wskaźników - słucha się tego 3 godziny a potem wraca do pracy zapominając co to było i po co, bo tak naprawdę wpływu na pracę nie ma to żadnego. Może niektórych jara info że wskaźnik X w porównaniu z rokiem ubiegłym wzrósł o 0.01% - ale nie mnie. Dodatkowo nie ma znaczenia to, że jestem zawalony robotą - project-managerowie dzwonią i domagają się rzeczy "na wczoraj", ale oczywiście - siedzenie na takiej stypie jest ważniejsze. A nudniejsze jest chyba tylko "Nad Niemnem" Orzeszkowej.

poniedziałek, 12 listopada 2007

Jak rozwijać aplikację

wyobraźmy sobie: jest sobie bardzo ważna aplikacja napisana w J2EE (Strutsy - oczywiście stara wersja ale w firmach takich jak moja unika się nowości jak ognia). I teraz, dane z pewnego raportu <baczność> klyjent <spocznij> chce móc oglądać w innej aplikacji, która wsysa .xls-y (a tak naprawdę csv). Jak zrobić to w najprostszy i najbardziej efektywny sposób? Oto rozwiązanie wymyślone przez tęgi korporacyjny mózg:
- dodać do aplikacji opcję eksportu do pliku tekstowego 'tab separated'
- napisać makro do excela, które wciągnie wyeksportowany plik i zrobi z niego csv.
- wyświetlić csv w aplikacji docelowej.
Ten pan powinien dostać nobla, nobla!