czwartek, 13 marca 2008

Szpan ałtlukiem

Często pracujemy w 2 osoby nad jedną zagwozdką - przez co czasem widzę czyjegoś Outlooka (tym bardziej że sporo ludzi na jednym z ekranów trzyma outlooka a na reszcie pracuje). Do tego widziałem to ostatnio na prezentacji (gość obsługiwał swoją pocztę mając laptopa podłączonego do rzutnika). Nie wiem o co w tym chodzi, ale wszyscy trzymają masę nieprzeczytanych wiadomości. Nie potrafię znaleźć na to żadnego wytłumaczenia, bo jak do takich osób piszę to natychmiast dostaję odpowiedź. Jedyne co mi przychodzi do głowy to szpan, typu "dostaję tyle maili że nie wyrabiam z czytaniem". W mojej poczcie nieprzeczytane są tylko 'spamy'. Są w firmie osoby, które notorycznie wysyłają nieprzydatne wiadomości, typu 'informuję że wykres procesu X zmienił wygląd" (jakby to kogoś interesowało). Te maile mam przekierowane do spamu i nawet tam nie zaglądam. Ale mieć 500 nieprzeczytanych w 'Inbox'? Szacun!

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

500 to faktycznie przegięcie, natomiast kilkadziesiąt to u mnie standard (chociaż akurat nie w outlooku) - po prostu maile, w których mam coś "na później" (zrobić, odpisać, itp.) ustawiam sobie jako nieprzeczytane - mimo, że je faktycznie przeczytałem... łatwiej je odnaleźć w tym całym potoku informacji ;))