Dziś o tym jak zrobić by pracownik nie nawiał. Oto zalecenia prezentacyjne:
należy zrobić wszystko aby zatrzymać pracownika, który:
- "posiada taką wiedzę i umiejętności, na których zastąpienie potrzeba dużej ilości czasu i pieniędzy" - to jak wyżej. To nic że dany spec wie prawie wszystko, jest chodzącą wikipedią i wszelakie problemy rozwiązuje w przerwie obiadowej. 50 zł podwyżki takiemu, na pewno będzie zadowolony :) Dojście do takiego poziomu wiedzy wymaga ok 4-5 lat pracy.
- "cały czas ma dobre wyniki" - byli u nas ludzie osiągający efektywność na poziomie 98% (gdzie cel to ok 70%) i już ich nie ma, bo kto by sie nie wpienił na 50zł podwyżki rocznej
- "posiada dobre relacje z klientami" - u nas to znaczenia nie ma. Człowiek przez n lat codziennie rozmawia z biznesem i klientami, wypracowuje super relacje nie tylko zawodowe ale i towarzyskie. Zaufanie. Manager się z klientem komunikuje tylko w sprawie płatności i faktur. Ale takiego ambasadora posiadającego super relacje z klientem, z którym klient szybko korzystnie się porozumie - nie traktuje się poważnie i pozwala odejść do pracy płatnej 1kpln więcej.
- "jest samodzielny i nie wymaga couchingu nad swoją pracą" - ogólnie jest tak, że gdy pracownik staje się samodzielny to jest na początku drogi do opuszczenia firmy. Nigdy nikt nic nie zrobił by taką osobę - z wiedzą i doświadczeniem - zatrzymać. A bywały sytuacje bardzo jasne i proste: "mam ofertę za Xpln. Jak dacie mi tyle samo - zostaję". Oczywiście - lepiej nie dać podwyżki i zatrudnić leszcza, który będzie się wdrażał 1-1,5 roku, by być w stanie pracować choć trochę samodzielnie.
niedziela, 27 kwietnia 2008
Teoria vs real life cz. 3 - zatrzymanie poddanego
Autor:
resource
o
22:11
Etykiety: recruitment
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz