Jeśli komuś się wydaje, że duże i prestiżowe firmy tworzą produkty wysokiej jakości to bardzo się myli. Mówię tutaj tylko o software, bo z innymi produktami nie mam styczności od strony produkcyjnej. Filozofia jest taka: po co optymalizować kod, skoro można wzmocnić serwer na którym ten soft będzie chodzić? Ponadto presja czasowa wywierana na pracownika skutkuje tym, że przy braku wprawy nie jest on w stanie zdążyć z optymalizacją. A jakość wizualna kodu? A co to? Potem czytam kod bez wcięć (jak można się w tym połapać), chaotyczny, z bezsensownymi nazwami zmiennych etc. Komentarze to też tragedia. Szczególnie gdy ktoś odkryje coś z reguły oczywistego i wpisuje to z capslockiem w komentarze, opatrzając całość toną wykrzykników. Przykład:
// WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN!
// tu jakieś bzdury
// WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN! WRN!
Pomijając fakt, że pewne języki są z natury zagmatwane (często robimy low-level) to umieszczanie tego typu wstawek wprowadza jeszcze większą dezinformację.
Nazwy zmiennych - a kij tam jakieś konwencje czy notacje. W tej kwestii można wyróżnić następujące grupy klepaczy:
- lubiący długie nazwy, np: howManyTimesIteratorShouldIterate
- lubiący krótkie nazwy, lecz nieznaczące: i
- lubiący nazwy niekrótkie i nieznaczące: hmtisi
- lubiący bezsens: bw8937
Sposób składania kodu: a co tam, jednolinijkowce to jest to. Nie ma to jak cała pętla w jednej linii, przynajmniej autor ma satysfakcję że poza nim nikt tego nie rozumie. Wiem że perlowcy mają takie zboczenie i często stosują jednolinijkowce, ale my w perlu nie pisajet. Zdzierżyłbym burdel w kodzie, gdyby robiony był on w programach których nie muszę później poprawiać. Nie ma nic gorszego, od sytuacji w której ja napiszę całą klasę (lub podprogram) - wcięcia, spójność nazw, pełna estetyka. A potem przychodzi taki H4X0R i wsadza mi swoje niechlujne kawałki kodu do funkcji. Aż mam ochotę zlecić takiemu poprawianie kodu wyjętego z obfuscatora.
czwartek, 31 stycznia 2008
Jakość produktów
Autor:
resource
o
09:23
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Był kiedyś taki artykuł, dość zabawny.
"jak pisać kod który tylko ty zrozumiesz" czy jakoś tak (po angielski).
Żeby pracodawca był w dupie jeśli cię wywali. :)
jeszcze bardziej zajebiscie jest jak rozpiszesz wszystko na klasy zgodnie z ideami OOD :-) i koleś, ktorego ci przydzielili do pomocy wszystko dokmunetnie spierdoli i i tak w twoim pieknie rozpisanym OOD do "poprawek" zastosuje podejscie funkcyjne
Prześlij komentarz